Miło mi że odwiedziłeś/aś moją stronę.
Mam na imię Joanna. Jestem dyplomowanym behawiorystą, zoopsychologiem i trenerem psów, Instruktorem profilaktyki pogryzień, oraz instruktorem Rally-O.
Prywatnie jestem opiekunką kundelki w typie terriera- - Było oraz rottweilerki - Yoko.
Kilka lat temu moje życie odmienił jednak zupełnie inny pies – Roki.
To właśnie od niego wszystko się zaczęło.
Roki był psem w typie owczarka niemieckiego z linii pracującej. Został odebrany interwencyjnie poprzedniemu właścicielowi i adoptowany przez nas. Już podczas pierwszej wizyty zapoznawczej pogryzł nas. Wielu ludzi uznałoby to za znak, że należy zrezygnować. My wiedzieliśmy jedno – za jego zachowaniem kryła się historia, której jeszcze nie znaliśmy.
Świadomie podjęliśmy decyzję, że damy mu szansę.
Szybko okazało się jednak, że sama miłość i zaangażowanie nie wystarczą. Chcieliśmy zrobić wszystko najlepiej, jak potrafiliśmy, dlatego szukaliśmy pomocy u specjalistów. Współpracowaliśmy z sześcioma behawiorystami i jednym trenerem. Mimo ogromnego zaangażowania żadna z tych współprac nie przyniosła trwałej poprawy ani nie odpowiadała na rzeczywiste potrzeby Rokiego.
To właśnie wtedy rozpoczęła się moja prawdziwa droga.
Początkowo chciałam zdobyć wiedzę wyłącznie po to, aby pomóc własnemu psu. Z czasem zrozumiałam, że zachowanie psa to tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwa praca zaczyna się wtedy, gdy potrafimy znaleźć przyczynę problemu, zrozumieć emocje psa i dobrać sposób pracy do niego, a nie odwrotnie.
Im więcej się uczyłam, tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że nie istnieje jedna metoda odpowiednia dla wszystkich psów. Każdy pies jest inny. Ma własną historię, własne doświadczenia, własne emocje i własne potrzeby. Dlatego nie wierzę w gotowe schematy ani rozwiązania, które mają działać zawsze i wszędzie.
Jednocześnie wiem, że samo zrozumienie psa nie rozwiązuje problemów. Empatia jest początkiem drogi, ale skuteczna pomoc wymaga również wiedzy, doświadczenia, odpowiedzialności i umiejętności dobrania odpowiednich metod pracy. Czasami oznacza to cierpliwe budowanie pewności siebie psa. Innym razem wyznaczenie jasnych granic, zmianę codziennych nawyków opiekuna lub pracę nad bezpieczeństwem całej rodziny. Każdy przypadek wymaga indywidualnej analizy i indywidualnych rozwiązań.
Nie kieruję się modą ani etykietami. Kieruję się dobrem psa i jego opiekuna. Nie interesuje mnie udowadnianie wyższości jednej filozofii szkolenia nad drugą. Interesuje mnie trwała poprawa jakości życia psa i człowieka.
Z czasem moja potrzeba pomocy jednemu psu przerodziła się w misję pomagania kolejnym. Dziś najczęściej pracuję z psami, z którymi opiekunowie trafiają do mnie po wcześniejszych nieudanych próbach rozwiązania problemu. To nie dlatego, że uważam się za specjalistkę od „beznadziejnych przypadków”. Po prostu nie boję się wyzwań i wiem, że za trudnym zachowaniem bardzo często stoi pies, który potrzebuje, aby ktoś w końcu go zrozumiał i poprowadził właściwą drogą.
Doskonale wiem również, z czym mierzą się opiekunowie takich psów. Znam stres, bezradność, poczucie winy, zmęczenie i wstyd. Wiem, jak wygląda codzienność, kiedy zwykły spacer staje się wyzwaniem, a kolejne nieudane próby odbierają nadzieję. Dlatego w Rok Dog nie oceniamy. Słuchamy, analizujemy i wspólnie szukamy rozwiązań.
Nazwa Rok Dog nie jest przypadkowa. Powstała na cześć psa, który zmienił moje życie.
Roki był ze mną przez wiele lat. To dzięki niemu zostałam behawiorystką i trenerką. Niestety, trzy lata temu musieliśmy się pożegnać. Odszedł z powodu choroby. Zostawił po sobie ogromną pustkę, ale także coś bezcennego - wiedzę, doświadczenie i przekonanie, że nawet najtrudniejszy pies zasługuje na szansę.
Po jego odejściu do naszej rodziny dołączyła Yoko. Kiedy się poznaliśmy, mierzyła się z problemami bardzo podobnymi do tych, z którymi wcześniej zmagał się Roki. Jeszcze dwa i pół roku temu była psem, którego wielu ludzi mogłoby uznać za trudnego i nieprzewidywalnego.
Dziś Yoko jest wspaniałą, stabilną suczką, która nie tylko towarzyszy mi na co dzień, ale również pomaga mi w pracy z innymi psami. Podczas zajęć wspiera psy zmagające się z lękiem, nadmiernymi emocjami czy trudnościami w komunikacji. Jej spokój, umiejętność czytania sygnałów i odpowiednia komunikacja z innymi psami często pomagają osiągnąć więcej, niż byłabym w stanie zrobić sama.
Patrząc na Yoko, każdego dnia widzę drogę, którą przeszliśmy. Gdyby nie Roki, nie byłoby Rok Dog. Gdyby nie doświadczenie zdobyte dzięki niemu, prawdopodobnie nie potrafiłabym pomóc Yoko. A dziś to właśnie ona pomaga kolejnym psom odnaleźć spokój i lepiej odnaleźć się w świecie ludzi.
To właśnie dlatego wierzę, że za każdym zachowaniem psa stoi jakaś historia. Moją rolą jest ją zrozumieć, dobrać odpowiedni plan pracy i przeprowadzić przez ten proces zarówno psa, jak i jego opiekuna.
Bo moim celem nie jest tylko zmiana zachowania psa. Chcę, aby po współpracy z Rok Dog życie ludzi i ich psów było spokojniejsze, bezpieczniejsze i po prostu łatwiejsze.